Archiwum październik 2014


Bezpieczna sypialnia dla alergika.
Autor: jaalergik
16 października 2014, 11:47

Ponieważ alergik musi wyjątkowo dbać o czystośc, najlepiej jeśli sypialni ma jak najmniej elementów. Zresztą dobrze jest tak zaplanowac cały dom. Im mniej rzeczy do sprzątania i odkurzania, tym po prostu wygodniej. 

Jeśli w sypialni musimy mieć na przykład szafę, to radzi się :) aby pochowac wszystko do worków. Choć nie bardzo widzi mi się ten sposób, bo to wymaga żelaznej dyscypilny. Może po prostu dbajmy o to, aby szafa była stale zamknięta. Niezbyt dobry pomysł to także książki i tutaj raczej nie robiłabym wyjątków, bo one zbierają całą masę kurzu.

Jeśli chodzi o tkaniny, to tak jak pisałam w poprzednim poście, najlepiej wykorzystać te cienkie i łatwe do prania. 

Ważnym elementem zdrowej dla alergika sypialni jest też łóżko, a zwłaszcza materac. Na łóżku spędzamy wiele godzin, podobnie jak na poduszce. Warto więc zwrócić uwagę na to, aby to absolutnie były bezpieczne produkty.

Bardzo często w przypadku różnych alergii, nie tylko na roztocza, poleca się materace lateksowe - na supermaterace.com.pl możecie je obejrzeć - nie jest prawdą, że uczulają, o ile są dobrze zrobione. Lateks to rodzaj pianki, którą robi się z mieszaniny kauczuku syntetycznego i naturalnego. Najważniejsze dla osoby uczulonej jest to, że w naturalny sposób nic nie rozwija się w jego środku - żądne bakterie, grzyby czy roztocza. To stale czysty materiał, którego nie trzeba czyścić - ewentualnie od czasu do czasu można go odkurzyć. Tutaj też nie ma większego znaczenia, czy jest to zawartość naturalnego kauczuku 20% (jak na przykład w Janpolu) czy 80% (jak w Hildingu). Właściwości są podobne. Ważne jest, aby jednak nie schodzić już poniżej tych kilkudziesięciu procent naturalnego lateksu, bo całkiem sztuczne modele mogą zawierać więcej chemikaliów, choć są tańsze.

Podobnie rzecz ma się z poduszką. Tutaj też ten materiał jest najczęściej polecany, jako długo zachowujący czystość. 

Łóżko jest ważnym elementem naszego domu, więc powinniśmy zwrócić na nie szczególną uwagę. Reszta sypialni to już tylko kestia takiego urządzenia, aby było łatwo ją sprzątać.

Jakie materiały sprawdzają się przy alergii...
Autor: jaalergik
16 października 2014, 11:10

To dobre pytanie. W zależności od tego, jakimi materiałami się otoczymy, walka z roztoczami będzie albo łatwiejsza albo trudniejsza.

Na pewno warto unikać wszystkiego, czego nie można łatwo wyprać. Futro to idealny przykład. O ile zdrowej osobie nie będzie to przeszkadzać, to już uczulona może odczuć to dość boleśnie.

Cienkie, szybko schnące i tworzone z myślą o alergikach, takie materiały będa najlepsze. Nie zawsze zamiana zasłon na rolety jest dobrymm pomysłem, bo te przecież także zbierają kurz. A zasłony można szybko wyprać - jeśli właśnie wybierzemy dobry materiał. Podobno syntetyczne sprawdzają się lepiej. 

Jeśli chodzi o pościel, mi ostatnio polecono Tencel - jednak ostatecznie się na niego nie zdecydowałam ze względu na konkretną cenę :( Dobrze mu się jednak przyjrzałam, bo jeśli poznam jego cechy, być może będę mogła znaleźć coś podobnego, ale w lepszej cenie.

Przede wszystkim chłonie wilgoć lepiej niż bawełna i bardzo szybko wysycha. To ważne, bo  kiedy nie ma wilgoci, roztocza nie mogą się rozmnażać. Należy więc szukać materiału, który szybko schnie i jest cienki. Jeśli tym się cechuje, to też znacznie łatwiej będzie go prać. Tutaj dobrym przykładem, jakie materiały u mnie się  zupełnie nie sprawdziły, jest frota. Nie cierpię tego, jak szybko zbiera dosłoweni wszystko. Miałabym ochotę ja odkurzac co chwilę. Podobnie jest zresztą z jerseyem, choć tutaj jest już trochę lepiej.

Co jeszcze najlepiej się sprawdza ? Jeśli chcemy mieć poduszki, to najlepiej takie, które w całości można wewalić do pralki i które szybko nam wyschną. I to właściwie tyle, jeśli chodzi o same tkaniny. 

Jeśli ktoś ma uczulenie na chemikalia, to na pewno warto też zwrócić uwagę na atest Eko-Tex. To potwierdzenie, że w materiale nie ma chemikaliów -  a przynajmniej są w minimalnej ilości. Dziś ro standard w przypadku materaców na przykład, ale na ubrania nadal trzeba zwracać uwagę i najczęściej są one oznaczane jako linia ekologiczna - można czasami znaleźc takie w sieciówkach.

Pranie - pomaga na roztocza czy nie ?
Autor: jaalergik
16 października 2014, 11:00

To odwieczne pytanie, które na pewno każdy alergik sobie zadaje. Jak usunąć roztocza z naszego otoczenia ? Zdania sa jak zwykel podzielone.

Jeśli chodzi o samo pranie - na przykład kołder, pościeli i tego, z czym mamy kontakt przez dłuższy czas, na przykład w łózku, to cały czas śledzę ten temat. Ostatnio znalazłam wyniki doświadczeń, które ostatecznie potwierdziły, że pranie może bardzo pomóc w pozbyciu się roztoczy. Do tej pory uważano, że owczem - pomaga w pozbyciu się odchodów, a więc tego, co nas uczula, ale samych pajęczaków nie zabija. A jednak jest inaczej. Już pranie w 60 stopniach pomaga się pozbyć około 90% dziadostwa. Co ciekawe, także sierści zwierzęcej, która jest dla nich doskonałym miejscem do zamieszkania. W doświadczeniu używano standardowego środka. Podobny eksperyment zrobiono w temperaturze 40 stopni. Tutaj mniej było ich tylko o połowę. Tak więc wszystko powinno się prać w 60 stopniach.

Mam nadzieję, że nie jest to eksperyment z cyklu: amerykańscy naukowcy odkryli ostatnio, że po nocy następuje dzień :) Mnie jednak ta teoria zdaje się sprawdzac, choć oczywiście jest też wiele różnych czynników.

A co z nawilżaczami powietrza, które polecano, albo z odkurzaniem wodnym. To podobno niezbyt dobry pomysł, bo wraz ze wzrostem wilgotności, od razu podnosi się ilość roztoczy. Suche opwietrze z kolei sprawia, że wszystko elegancko fruwa w powietrzu. Jak zwykle pewnie najlepiej sprawdza się umiar.

Dobre rozwiązanie natomiast to odkurzacze z filtrem HEPA. To bardzo skuteczny sposób na naprawdę dokłądne odkurzanie. No i pewnie jak najmniej wody, aby nie dawać im dodatkowych udogodnień do rozmnażania.

Ciężkie jest życie staruszka i...alergika...
Autor: jaalergik
16 października 2014, 10:54

Chociaż życie z alergią jest coraz łatwiejsze, nadal nie udaje się nauce rozwiązać wielu naszych problemów. Najbardziej uciążliwe są chyba roztocza, z którymi wielu z nas musi się zmagać.

Na szczęscie jest też sporo rozwiązań, które można zastosować, aby trochę sobie ulżyć. Samo zdiagnozowanie zazwyczaj nie jest przyjemne. I nie mówię tutaj - przynajmniej tak było w moim przypadku - o dolegliwościach fizycznych, chociaż te są też dość dokuczliwe. Bardziej to, że zdałam sobie sprawę z konieczności zmian, jakie muszę przeprowadzić w domu no i ... sprzątania :) Odkurzanie i pranie, odkurzanie i pranie i tak w kółko - nie można zrobić sobie od tego wolnego, bo roztocza są naprawdę uparte.

Konieczne stało się więc wyjątkowe dbanie o czystość. Na szczęście jestem raczej zwolenniczką ascetycznych wnętrz, więc nie miałam zbyt wielu bibelotów do wyrzucenia. Zwolenniczką dywanów i wykładzin tez nie, więc było trochę łatwiej.

Mam zamiar na blogu przyjrzeć się nowym rozwiązaniom i mozliwościom, które mamy, kiedy musimy zmagać się z małymi stworami :) Zapraszam.